środa, 20 kwietnia 2011

Interview with Kasia

Przygotowałam dla was małą niespodziankę- krótką rozmowę z Katarzyną Gorol, autorką bloga
http://www.jestemkasia.com/ .
Zapraszam do lektury:


Twój blog jest bardzo popularny. Stajesz się osobą rozpoznawalną. Jak się z tym czujesz?


Szczerze, wcale nie czuję się osobą rozpoznawalną. Zawsze, gdy ktoś do mnie podchodzi i mówi, że zna mój blog i jest moim fanem, reaguję zakłopotaniem, po czym oblewam się rumieńcami. Prowadzenie bloga traktuję jako swoje hobby, i jestem w szoku, że aż tak daleko zaszedł ( jeśli chodzi o popularność i ogólnie sukcesy:) ).

Co na jego temat sądzą Twoi znajomi, przyjaciele, rodzina?

Bardzo mnie wspierają. Moja mama jest moim osobistym menadżerem i fotografem. Doskonale wie, co akurat w modzie piszczy, sama czasem sugeruje , w czym będę dobrze wyglądać, co mogłabym sobie kupić. Jest to naprawdę bardzo motywujące! Poza tym moje przyjaciółki są stałymi czytelniczkami mojego bloga. Inni naprawdę mogą mi pozazdrościć takiego wsparcia ze strony najbliższych!

Masz wiele komentarzy pod kolejnymi wpisami, z pewnością dostajesz również sporo maili od czytelników i fanów. Czy któryś z nich zaskoczył Cię lub zapadł w pamięci? Jeśli tak to dlaczego?

Tak, dostaję dziennie mnóstwo wszelakiej maści maili. Czasami aż nie potrafię się połapać ze wszystkim i niejednokrotnie przeoczę któryś:(. W każdym razie bardzo miło czytać wiadomości, o tym że jestem dla kogoś inspiracją. Chętnie odpowiadam także na prośby o modowe porady:) Do tej pory nie otrzymałam jakiegoś wyjątkowo, zaskakującego maila od czytelnika.

A może zdarzyło się, że któryś z czytelników Cię obraził?

Czasami dostaję złośliwe anonimowe komentarze, ale szczerze nie były u mnie nigdy jakąś plagą. Jako obserwatorka wielu polskich blogów, jestem świadkiem bardzo częstych anonimowych obelg, często bezpodstawnych i ordynarnych. Drogą mailową również nie doświadczyłam jakiś nieprzyjemnych sytuacji. Oby było tak dalej!
 
W jednym z wywiadów mówisz, że najbardziej inspiruje Cię moda uliczna. Styl mieszkańców jakich miast/miasta podoba Ci się najbardziej?

Pod pojęciem mody ulicznej nie mam na myśli konkretnego miasta. Inspirują mnie zdjęcia blogerek, czy też fotki nieznanych, świetnie ubranych przechodniów. Jednak gdybym miała wybrać, które miasto u mnie przoduje, byłby to Sztokholm. Czuję wewnętrznie jakiś sentyment do tego miejsca, mam nadzieję, ze niedługo je odwiedzę! Wiele pięknych stylizacji można zobaczyć na stronie http://carolinesmode.com/stockholmstreetstyle

A jak według Ciebie ubiera się polska ulica?

Jest coraz lepiej, to na pewno! Coraz więcej w nas pewności siebie, choć wciąż "oryginalnie ubrane osoby" bywają wytykane palcami. To stanowi często dużą blokadę , by założyć coś innego, ciekawego, niebanalnego. Na zachodzie jest trochę inaczej, każdy ubiera się jak chce, stąd też znacznie częściej można trafić na zwykłych modowych dziwaków, a także zachwycająco wystylizowanych ludzi.
 
Często kupujesz w second-handach, udowadniając, że nie trzeba wydawać fortuny, by wyglądać stylowo. Widziałam wiele bogatych dziewczyn w ubraniach od projektantów, które nie wyglądały nawet w połowie tak dobrze jak Ty. Co powinny zrobić, żeby poprawić swój wizerunek? 
Oj, bardzo mi milo! Uważam, że to, co od projektanta i za niewiadomo jak wielką sumę, wcale nie musi być ładne, a bywa czasem wręcz brzydkie. Nie sztuką jest ubrać się od stóp do głów w markowe ciuchy, wydając na nie gigantczne pieniądze. Trzeba je też ze sobą dobrze skomponować. Ciuchy z lumpa to z kolei zupełnie inna bajka. Te najlepsze nie bez przyczyny nazywane są "perełkami". By znaleźć coś godnego uwagi niejednokrotnie trzeba się bardzo natrudzić.
Swój blog założyłaś w 2009 roku. Można więc powiedzieć,  że masz spore doświadczenie. Co poradziłabyś dziewczynom, które dopiero zaczynają ( w tym także mi)?

Potrzeba wiele cierpliwości i wytrwałości w prowadzeniu bloga. Początki nie są najłatwiejsze, szczególnie gdy czytelników przybywa w żółwim tempie, a blogerki z większym stażem odnoszą takie sukcesy, o których same nie śniły. Ale przecież każdy przez to kiedyś przechodził. Wiara w siebie, determinacja i chęć pokazania swoich pomysłów powinny przemóc wszelkie obawy i zwątpienia.

W  artykule dla szwedzkiego  magazynu  Sofis Mode napisano, że w przyszłości chciałabyś pozostać na Śląsku, założyć rodzinę i pracować jako nauczycielka języków obcych lub tłumacz.  Możliwość bycia stylistką stawiasz nijako na drugim miejscu. Nie myślisz poważnie o pracy w przemyśle związanym z modą czy też boisz się, że taki plan (marzenie) byłoby dużo trudniejsze do zrealizowania?
 W Sofis Mode dziennikarka nie zupełnie ujęła to, co miałam na myśli. Po studiach będę z wykształcenia nauczycielką lub też ewentualnie tłumaczem, jednak wcale nie uważam, ze muszę koniecznie to robić w życiu. Mówiąc szczerze, moim największym zawodowym marzeniem, jest praca w jakimś magazynie modowym bądź jako stylistka. Na razie jednak traktuję to wszystko jako świetną zabawę i wielką przygodę. To, że chcę zostać na  Śląsku i tu założyć rodzinę zgadza się w 100%. Kocham Śląsk i póki co nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie indziej. Chętnie odwiedzam duże miasta, ale życie w nich na co dzień odpada:).


Jest to pierwszy, ale mogę was zapewnić, że na pewno nie ostatni wywiad na łamach tego bloga. 




I've prepared a little surprise for You-a short interview with Katarzyna Gorol, the author of the blog: http://www.jestemkasia.com/.
Read on!

Your blog is very popular. You’re becoming recognizable. How You feel about it?

To be honest, I don’t feel like it. And always when someone comes up to me and says he knows my blog, that he’s my fan, my reaction is no different than discomposure and blushing. Running a blog is my hobby and I’m shocked it had gone so far.

What’s Your friend’s/family’s opinion on Your blog?

They’re very supportive. My mum’s my personal manager and photographer. She knows what’s on now and she sometimes suggests what would look good on me, what I should buy. It’s actually very motivating! Besides, my friends are constant readers of my blog. The others can really be jealous of my support from my loved ones!

You get a lot of comments on each consecutive publication, surely You get a lot of mails from the readers and the fans. Did any of them surprise You or became memorable for some reasons? If so, what were they?

Yes, I get a lot of various mails daily. Sometimes I can’t catch up and often I overlook some. Anyway, it’s kinda nice to find out that I’ve become ones inspiration and I also answer to any fashion emergency. I haven’t received any particularly surprising mail yet.

Have there ever been any offensive comments?

Sometimes I get some vicious, anonymous comments, but it had never been an actual plague. As an observer of many polish blogs I’m often a witness of anonymous insults, mainly groundless and presumptuous. Happily, I didn’t have any unpleasant situations by mail. Let’s hope it stays that way.

In one of the interviews You say that You’re mostly inspired by the street fashion. The style of which town’s citizens You admire the most?

By the term ‘street fashion’ I don’t have any particular city in mind. I’m inspired by the blogger’s photos or the photos of unknown, but finely dressed passersby. But if I were to choose which town takes my higher it’d be Stockholm. I feel some unexplainable sentiment for this city, hopefully I’ll visit it soon! Many beautiful stylizations can be seen on this site: http://carolinesmode.com/stockholmstreetstyle.

How, in Your opinion, dresses the polish street?

It’s getting better, that’s for sure! We’re getting more and more confident, although ‘originally dressed people’ are still being pointed out. It’s often a big stoppage for wearing something different, fascinating, unordinary. ‘The west’ is free from such things. Everyone dresses up to their tastes, more fashion strangers can be found, as well as interestingly stylized people.

You often buy in the second hands proving, that fortune isn’t needful to look nice. I’ve seen lots of the rich girls in designer’s clothes who looked nearly half as good as You. What sould they do to improve their image?

Oh, I’m flattered. In my opinion, designer’s, incredibly expensive stuff isn’t necessarily gorgeous , sometimes it’s even ugly. It’s not hard to dress all designer’s and expensive, it also has to look tolerable. Second hand’s clothes are a completely different story. To find something eye-catching You need to search a lot, so it’s no wonder that the best clothes are being called ‘the pearls’.

You started the blog in 2009. So it could be said that You’re experienced. What advise would You give to the girls that are just kicking off(so also to me)?

It takes a lot of patience and durability to run a blog. The beginnings aren’t the easiest, especially when the readers won’t come and the older bloggers are as successful as You can only imagine. But each one of us has gone past it.  Believing in Yourself,  determination and the will of showing Your ideas should dim all doubts.

The article for the Swedish magazine Sofis Mode says, that, in the future, You’d like to stay in Silesia, have a family and work as a foreign language teacher or a translator. The opportunity of becoming a stylist is not so important to You. You’re not thinking seriously about working in the fashion business, or You’re maybe scared that making such a dream work could be much harder than anything else?

The Sofis Mode’s journalist hadn’t fully caught my thoughts. After collage I’ll have a degree in teaching or translating, but it isn’t necessarily what I’d do for a living. Honestly, my greatest work-dream is to work in some fashion magazine or as a stylist. But, for now, it’s just pure fun. But the fact that I wanna live in Silesia and start a family here is a 100% true. I love Silesia and I couldn’t imagine living anywhere else. I often visit the big cities, but living in a one is out of the question.

It's the first, but ,I can assure You, not the last interview on this blog's pages.



UWAGA! Biorę udział w KONKURSIE. Jeśli podoba Ci się mój zestaw zagłosuj TU!